Cześć Dziewczyny :)

Swego czasu, w blogosferze i na instagramie było bardzo głośno, a powodem tego zamieszania stały się herbatki Hello Slim. Ja po raz pierwszy poznałam je dzięki kosmetycznemu box-owi Shiny Box. W czerwcu obecnego roku Shiny Box uraczył wszystkie swoje subskrybentki nie tylko kosmetykami, ale właśnie również herbatami Hello Slim. Dla mnie było to bardzo pozytywne zaskoczenie i wielka chęć wypróbowania tego specyfiku.

Najprościej mówiąc, herbatki Hello Slim to herbatki detoksykujące organizm i poprawiające metabolizm. Wielką obietnicą jest też  pomoc w zrzuceniu nadmiaru kilogramów oraz zmniejszenie apetytu na niezdrowe przekąski. Kuracja składa się z dwóch rodzajów herbat (na dzień i na noc).

Herbatki Hello Slim piłam przez całe wakacje. Starałam się pić je codziennie, nie zawsze mi się to udawało, ale pominęłam zaledwie kilka filiżanek, więc mogę uznać, że jestem w stanie dobrze ocenić ich działanie. W sumie wypiłam cztery opakowania herbat (dwa opakowania DAY i dwa opakowania NIGHT).


Kuracja Hello Slim składa się z dwóch rodzajów herbat: Hello Slim Good Night i Hello Slim Good Night. Jak już się pewnie domyślacie, codziennie rano należy wypić herbatkę DAY, a codziennie wieczorem herbatkę NIGHT. 

Skład Hello Slim Good Morning:
Guarana, yerba mate, dzika róża, zielona herbata, liść eukaliptusa, owoc czarnego bzu, korzeń cykorii, jabłko, hibiskus, aronia, aromat ananasowy, regulator kwasowości: kwas cytrynowy, mięta, zagęszczony sok z ananasa, skórka cytryny, skórka pomarańczy.

Zadaniem Hello Slim Good Morning jest pobudzenie organizmu do działania, przyśpieszenie metabolizmu  i dodanie energii na cały dzień.

Skład Hello Slim Good Night:
mięta, trawa cytrynowa, skórka pomarańczowa, korzeń imbiru, hibiskus, korzeń lukrecji, jabłko, aromaty: cytrynowy i limonkowy, liść jeżyny słodkiej, regulator kwasowości: kwas cytrynowy, korzeń cykorii, skórka cytryny, dzika róża, skórka limonki.

Zadaniem Hello Slim Good Night jest wyciszenie, oczyszczenie organizmu i relaks. Mogę Wam powiedzieć, że po wersji Night śpi się jak niemowlak ;)


Na wstępie muszę zaznaczyć, że generalnie smakoszem herbat nie jestem. Najbardziej odpowiada mi czarna herbata Earl Grey i właściwie tylko taką piję. Po drugie, herbatę słodzę cukrem. Nie umiem się od tego odzwyczaić i choć próbowałam już słodzików, stewii, ksylitolu, miodu i innych specyfików, to i tak najbardziej smakuje mi czarna Earl Grey z cukrem.
Zanim jeszcze spróbowałam Hello Slim, to obawiałam się, że nie przypadną  mi do gustu pod względem smaku. Okazało się jednak, że są bardzo smaczne. Postanowiłam od początku, że nie będę słodzić ich cukrem i postawiłam na ksylitol. To był dobry wybór, bo w takiej postaci właśnie smakowały mi najbardziej.
Przyznam jednak, że bardziej lubiłam pić Hello Slim Good Night, choć Slim Good Morning wcale nie wypadała źle.


Nie będę dokładnie opisywała właściwości Hello Slim, bo o nich możecie poczytać na stronie producenta. Chciałabym jedynie wyrazić swoją opinię.
Wymienię jeszcze raz obietnice, jakie niesie za sobą Hello Slim, aby łatwiej było mi się do nich odnieść :)

DETOKS ORGANIZMU
POPRAWA METABOLIZMU
POMOC W ZRZUCENIU NADMIARU KILOGRAMÓW 
ZMNIEJSZENIE APETYTU NA NIEZDROWE PRZEKĄSKI


DETOKS ORGANIZMU
Jeśli chodzi o detoksykację organizmu za pomocą herbatek Hello Slim to jestem na TAK! Uważam, że mogą one bardzo w tym pomóc, ale one same cudów nie zrobią. Jeśli liczymy na detoks, to musimy wymagać również od siebie, czyli przynajmniej zrezygnować z jedzenia czerwonego mięsa, potraw smażonych, wędlin, cukru rafinowanego (w tym słodyczy ;)), mleka i jajek, a do tego pić odpowiednio dużo wody mineralnej. Same herbatki organizmu z toksyn nie oczyszczą, nie ma się co oszukiwać.

POPRAWA METABOLIZMU
Jeśli organizm oczyści się z toksyn, to i metabolizm się poprawia. To podstawowa zasada, więc kontynuując moją poprzednią wypowiedź, nie możemy liczyć pod tym względem jedynie na magiczne działanie herbaty. Odpowiednia dieta jest niezbędna.

POMOC W ZRZUCENIU NADMIARU KILOGRAMÓW 
Generalnie jest tak, że detoks organizmu i poprawa metabolizmu niesie za sobą utratę nadmiaru kilogramów. Nie jest to żadnym odkryciem. Nie liczcie jednak, że za pomocą samych herbatek nadmierna kilogramy wyparują ;)

ZMNIEJSZENIE APETYTU NA NIEZDROWE PRZEKĄSKI
Przekąski są moją zmorą! Uwielbiam je i czasami mam tak wielką ochotę na słodycze lub słone przekąski, że jest ona nie do opanowania. Tutaj muszę jednak pochwalić Hello Slim, bo rzeczywiście dzięki spożywaniu tych herbat miałam na przekąski mniejszą ochotę. Nie wyeliminowałam ich całkowicie, ale sięgałam po nie zdecydowanie rzadziej.



PODSUMOWUJĄC
Nie liczcie na to, że picie Hello Slim sprawi, że w magiczny sposób oczyści się Wasz organizm i zrzucicie nadmiar kilogramów. To nie jest magiczny produkt, który sprawi, że nagle poczujemy ochotę jedynie na zdrowe jedzenie, a energia będzie nas tak rozpierała, że zdecydujemy się pobiec w maratonie.
Jeśli nie jesteśmy zdecydowane na pozbycie się starych nawyków, to inwestowanie w Hello Slim jest stratą pieniędzy. Jeśli jednak zdecydujemy się na zdrowy tryb życia, to pewnie Hello Slim nie będzie nam potrzebne, aby osiągnąć cel. Nie mniej jednak z całym przekonaniem muszę stwierdzić, że obcowanie z Hello Slim było dla mnie przyjemnością!

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o tych herbatkach, to zapraszam na stronę producenta: 

Herbatki Hello Slim, jak to z nimi jest?

Joanna
,

Cześć Dziewczyny :)

Przychodzę do Was z kolejnym denkiem z ostatnich dwóch miesięcy. Niestety znów mam trochę opóźnienia, więc mi wybaczcie. W moim życiu nastąpiło kilka ważnych zmian i musiałam co nieco ogarnąć, ale już jestem w sytuacji w miarę ustabilizowanej, także myślę, że już będę tutaj na bieżąco.
Przez ostatnie dwa letnie miesiące znów wyrzuciłam trochę pustych opakowań po kosmetykach i to całkiem fajnych, ale zdarzyły się też takie, z którymi się nie polubiłam!

Zobaczcie, co takiego zużyłam :)


Płyn do kąpieli - BEBEAUTY - Róża i mleczko kokosowe
Jestem już chyba uzależniona od kupowania tych płynów do kąpieli z Biedronki. Ładnie pachną, tworzą bardzo wydajna pianę i nie żal ich wlewać do wanny, bo kosztują grosze, poza tym ich skład jest całkiem w porządku!

Żel pod prysznic Cien (Lidl) z limitowanej letniej kolekcji Tropical Summer
Letnia kolekcja kosmetyków Lidla bardzo mnie urzekła i tak też było z tym żelem pod prysznic. Ślicznie pachniał, tak rzesko i kwiatowo - owocowo. Bardzo uprzyjemniał chwile pod prysznicem. Świetnie się pienił i nie miałam po nim uczucia suchości skóry. Mam nadzieję, że zostanie w ofercie Lidla na dłużej!

Jedwabisty mus do mycia ciała o zapachu rabarbaru i maliny - NIVEA
Dla mnie ten mus, to coś niezwykłego! Niesamowicie przyjemna konsystencja tego kosmetyku sprawia, że nie ma się ochoty na zakończenie mycia ciała. Wprost ubóstwiam te musy do mycia ciała od NIVEA! Zaczynałam od wersji standardowej, którą byłam oczarowana, ale ta o zapachu rabarbaru i maliny jest jeszcze lepsza, właśnie ze względu na zapach. Dla mnie cudo <3

Lactacyd Pharma- Płyn Ginekologiczny Ultra-Delikatny
Jeśli chodzi o ten produkt, to niestety się nie wypowiem. Nigdy nie miałam problemów z okolicami intymnymi i właściwie nie ma dla mnie różnych, czy użyję płynu do higieny intymnej, żelu od prysznic, czy mydła. Ten nie miał zapachu, a jego konsystencja była dość rzadka, nie pienił się zbyt dobrze i właściwie tylko tyle mogę o nim powiedzieć ;)


Naturativ - Hipoalergiczne Masło Do Ciała
Mimo tego, że to produkt w pełni naturalny i stworzony z myślą o alergikach, ja niestety nie byłam z niego w pełni zadowolona, choć nawilżał bardzo dobrze. Trochę przeszkadzał mi jego dziwny zapach, którego miało nie być, ale był. Poza tym, strasznie się maział i zostawiał smugi, strasznie ciężko się wchłaniam. Komfort użytkowania był marny i dlatego niezbyt się polubiliśmy.

Cien - Sól do kąpieli - Jaśmin i pomarańcza
Soli do kąpieli używam rzadko, ale czasem mi się to zdarza i tak też było w tym przypadku. Generalnie niezbyt przepadam za solami do kąpieli, nie lubię ich ponieważ ciężko się rozpuszczają i kłują podczas wylegiwania się w wannie. Lubię je tylko pod względem zapachu i stosuję dla przyjemności długich i relaksujących kąpieli. Ten egzemplarz jednak nie dawał mi tego zapachowego komfortu, co prawda był całkiem ładny, ale słaby.

Larens PEPTIDUM - Serum do ciała i włosów
Ten produkt zdobył nagrodę w kategorii kultowy kosmetyk roku 2016 i właściwie zastanawiam się z jakiego powodu (?). Na mnie nie zrobił żadnego wrażenia i używałam go jedynie, jako mgiełki podczas upałów, których w tym roku nie uświadczyłyśmy zbyt wiele. Powiem szczerze, że używałam go trochę "na siłę". Ja nie zauważyłam żadnych efektów jego stosowania...

Żel/Pianka do golenia Cien (Lidl) z limitowanej letniej kolekcji Tropical Summer
Uwielbiałam tą piankę i choć była niezwykle wydajna, to i tak mam wrażenie, że bardzo szybko się skończyła. Tak to jest, to co dobre, szynko się kończy ;). Bardzo ułatwiała golenie i nawet przy kiepskiej jakości maszynce, golenie było OK. Dla mnie używanie tej pianki było czystą przyjemnością. Nie tylko była niezwykle skuteczna, ale także miała piękny zapach! Szkoda, że to edycja limitowana, ale wciąż mam nadzieję, że wejdzie do regularnej sprzedaży!

Palmers Cocoa Butters - Skoncentrowany krem do rąk z masłem kakaowym
Z tym kremem nie polubiłam się. Używałam go jedynie na noc ze względu na to, że bardzo wolno się wchłaniał, ale nie to było najgorsze..., jego kakaowy zapach potwornie mi przeszkadzał. Pod koniec opakowania używałam go do stóp, aby szybciej zużyć. Jego właściwości pielęgnacyjne były ok, nawet spokojnie mogłabym znieść to, że ciężko się wchłaniał, ale zapach był przeokropny... .

Farmona - -20 PROTECT - Zimowy krem do rąk
Z przekorą, latem zużyłam zimowy krem do rąk i w tym przypadku byłam bardzo zadowolona. Byłam zadowolona z jego właściwości pielęgnacyjnych i komfortu użytkowania. Bardzo szybko się wchłaniał, całkiem nieźle pachniał i skutecznie regenerował skórę dłoni. Na jego niekorzyść przemawiało jedynie to, że był potwornie gesty i miałam problem z wydostawaniem go z opakowania, ale dawałam radę. Na skórze szybko topniał, więc z aplikacją nie miałam problemów.


L’Oréal Paris - Farba do włosów Casting Créme Gloss
Farba do włosów z serii Casting Créme Gloss używam od lat i najpiękniejszym kolorem, jaki wypróbowałam był Miodowy |Karmel w którym czułam się najlepiej. Na chwilę obecną nie jest mi łatwo znaleźć go w drogeriach i często jestem zmuszona do decydowania się na inne odcienie brązu. Tym razem padło na Czekoladowy Cukierek, ale nie szczególnie jestem z niego zadowolona. Na moich włosach kolor wyszedł bardzo ciemny, a i odcień nie szczególnie mnie zadowolił :/

Farmona - JANTAR - Kuracja na gorąco z wyciągiem z bursztynu do włosów
Ten produkt to nowość, którą poznałam dzięki jednemu z kosmetycznych pudełek. Użyłam go jeszcze tego samego dnia, którego otworzyłam box-a i byłam zachwycona efektami! Włosy były świetnie zregenerowane, wygładzone i niczego im nie brakowało. Efektem mogłam się cieszyć jeszcze przez kilka dni po zastosowaniu i nawet mycie włosów go nie zniwelowało. Jedynym minusem tego produktu jest pojemność saszetek, która jest bardzo niewielka. W opakowaniu są trzy saszetki: serum olejkowe do zastosowania przed myciem, szampon i odzywka po myciu. Producent obiecuje, że produktów wystarczy na jedno użycie na średniej długości włosy, ale według mojej oceny jednak nie wystarczy (będą potrzebne przynajmniej dwa opakowania). Plus jest taki, że kuracja niewiele kosztuje (ok. 5-6 zł).

Batiste - Suchy szampon
Suchych szamponów używam od czasu, do czasu w ekstremalnych sytuacjach, kiedy nie mam czasu umyć włosów. Batiste jest bardzo skuteczny bo natychmiast odświeża włosy i to na długo, niestety bardzo bieli włosy. Biały nalot, który zostawia, widoczny jest nawet po intensywnym rozczesywaniu, ale to jedyny jego minus. Z pewnością kupię kolejne opakowanie, ale tym razem postawię na wersję brązową ;)

GOT2BE  Fresh it up – Suchy szampon
Jeśli szukacie suchego szamponu, który nie tylko świetnie odświeża włosy, ale również pięknie i świeżo pachnie, to polecam go wypróbować. Bardzo dobrze spełniał swoje zadanie i nie bielił tak bardzo włosów, jak np. Batiste. Po dokładnym wyczesaniu, nie było po nim śladu, a włosy wyglądały jak dopiero co umyte i wystylizowane. Jego trwałość była nieco słabsza niż w przypadku Batiste, ale i tak bardzo go sobie cenię i z pewnością skuszę się na kolejne opakowania.


Schwarzkopf - Omega Oil Repair Expert Shampoo - Szampon do włosów suchych, zniszczonych z bogatym olejkiem Omega i esencją perły
Bardzo rzadko używam szamponów do włosów z SLS-ami, bo mój skalp ich nie toleruje zbyt dobrze, ale czasami jestem zmuszona, gdyż chce dobrze oczyścić włosy. Ten szampon był bardzo dobry, bo świetnie działał na wygląd włosów, gdyby nie zawierał SLS-ów, mógłby stać się moim ulubionym szamponem. Dzięki niemu włosy były wygładzone, miękkie, błyszczące i nie puszyły się. Nawet bez użycia odżywki wyglądały i rozczesywały się świetnie. Jego kremowa formuła pozwalała na dokładne rozprowadzenie go na włosach i przyjemne stosowanie.

Z. one concept - Szampon i odżywka do włosów z serii Milk Shake Sensorial Mint
O profesjonalnych kosmetykach do pielęgnacji włosów Z. one concept już niedawno pisałam. jestem z tej marki naprawdę bardzo zadowolona. Seria Milk Shake Sensorial Mint bardzo mi się spodobała. Kosmetyki pachniały bardzo ładnie świeżo skoszona trawą, a dzięki zawartości ekstrakty mięty dawały przyjemne odświeżenie i długotrwały chłód na głowie. Co więcej, większość składników z jakich zostały stworzone jest w pełni naturalna. Nie zawierają też SLS-ów :)

Idea Toscana - Szampon normalizujący
Miałam tylko małą próbeczkę tego naturalnego szamponu, a weszłam w jej posiadanie dzięki jednemu z kosmetycznych pudełek. Mimo, iż starczyła mi zaledwie na kilka myć, to zapałałam do marki
Idea Toscana miłością, choć może to za dużo powiedziane, raczej się zauroczyłam i mam ochotę poznać więcej ich produktów, a już na pewno kupić ten szampon w pełnowymiarowej wersji! Jest on niesamowicie delikatny dla skóry głowy, ale i na włosy ma zbawienny wpływ. Świetnie oczyszcza i odświeża, nie powoduje też plątania i puszenia się włosów. Cudo!

BIONIGREE - Serum oczyszczające do skóry głowy i szampon oczyszczający
O naturalnych produktach polskiej marki BIONIGREE niedawno już pisałam. Wypowiadałam się o nich w samych superlatywach i moje zdanie podtrzymuje. Bardzo się cieszę, że na naszym rodzimym rynku pojawiła się marka, która oferuje nam świetnej jakości profesjonalne i bezpieczne kosmetyki trychologiczne i życzę jej samych sukcesów na rynku międzynarodowym. Bardzo ubolewam nad tym, że zarówno serum, jak i szampon już mi się skończyły, bo to właśnie z tych dwóch produktów byłam najbardziej zadowolona. Niestety ich ceny nie są najniższe, ale w każdym razie są warte swoich cen.

Cosnature - Naturalna regenerująca maska do włosów z awokado i migdałami
Dla mnie ta maska działa bardzo poprawnie, ale bez szału. Miałam nadzieję, że efekty jej stosowania będą spektakularne, ale są zaledwie dostateczne. Nie znaczy to, że jestem z niej niezadowolona, ale zwyczajnie znam wiele innych kosmetyków, które dają przynajmniej takie same, jeśli nie lepsze efekty. Na jej korzyść przemawia ładny zapach i przyjemna konsystencja, ale również to, że jej skład jest naturalny i nie ma w  nim silikonów. Generalnie nie polecam, ale też nie odradzam. Zwyczajnie trzeba ją wypróbować na swoich włosach.

Beaver - 1+ Daily Moisture Conditioning Spray
Z tego sprayu byłam początkowo bardzo zadowolona, bo moje włosy dobrze się dzięki niemu układały i właściwie do tej pory tak jest (mam jeszcze jedna buteleczkę w użyciu). Wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że spray ma nawilżać włosy, a wcale tego nie robi. Moim zdaniem to coś pomiędzy lakierem do włosów a mgiełką pielęgnacyjną. Włosy rzeczywiście się dzięki niemu dobrze układają i nie sprawiają problemów w ciągu dnia, ale jego skład jest dość dziwny. Ja używam go teraz rzadko, bo jakoś nie mam zaufania. Sądzę, że więcej robi złego, niż dobrego, jeśli chodzi o kondycję włosów, ale dobrze się sprawdza przy układaniu włosów. Nie mam o nim bardzo złego zdania, ale jakoś szczególnie dobrego również nie mam.


-417 Facial Micro Luffa Foaming Gel - Żel do mycia twarzy
Gdyby nie jedno z kosmetycznych pudełek, to pewnie nigdy nie poznałabym tego produktu, bo jego cena jest zaporowa. Wyobraźcie sobie, że ten żel do mycia twarzy kosztuje aż 116 zl za 200 ml. Właśnie ze względu na tą cenę pewnie nigdy bym go nie poznała, ale poznałam i się zakochałam. Żel jest tak niesamowicie wydajny, że spokojnie może zastąpić wszelkie drogeryjne żele do mycia twarzy, a jego cena ostatecznie nie zrobi na nikim wrażenia, bo aby umyć nim całą twarz wystarczy kropla, co w podsumowaniu wychodzi bardzo ekonomicznie. Pierwszy raz spotkałam się z tak genialnym żelem do mycia twarzy, tak wydajnym i efektywny. Co więcej, mimo doskonałego oczyszczenia możemy spodziewać się po nim delikatności dla skóry. Żel ten bowiem nie pozostawia po sobie uczucia ściągniętej skóry, a zawarte w nim drobinki luffy działają, jak delikatny peeling. Gorąco polecam!

DERMEDIC Normacne Preventi - Płyn micelarny
Mam mieszane uczucia, jeśli chodzi o ten produkt. Jako płyn micelarny sprawdza się bardzo słabo, praktycznie nie zmywa makijażu, tylko go rozmazuje. Jeśli już się uprzeć i zmyć nim makijaż, to będzie potrzebne mnóstwa wacików i pół butelki tego płynu. Z drugiej strony, świetnie nadaje się do odświeżenia cery. Ja używałam go codziennie rano, aby oczyścić i odświeżyć skórę przed nałożeniem kremu na dzień i makijażu. Do tego nadawała się idealnie i byłam bardzo zadowolona. Jest delikatny, ma bardzo przyjemny, subtelny zapach i świetnie odświeża cerę po nocy. Także... do zmywania makijażu się  nie nadaje, ale do odświeżenia skóry, jak najbardziej!

Synchroline Hydratime - Tonik nawilżający do skóry suchej i bardzo suchej
Z tego toniku byłam zadowolona, naprawdę nie mogę powiedzieć o nim złego słowa, choć nie odczułam jakiegoś szczególnego nawilżenia skóry po jego użyciu, ale wcale tego nie wymagałam, bo to przecież tylko tonik, którego głównym zadaniem jest zrównoważenie pH. Może on nawet trochę nawilżał, ale naprawdę nie mam pojęcia, jak mogłabym to zweryfikować. bardzo podobał mi się jego błękitny kolor, a i konsystencja również mi odpowiadała, bo była wodnista. Ja raczej nie przepadam za ostatnio bardzo modnymi, żelowymi konsystencjami toników ;).

Demoxoft - płyn do pielęgnacji i oczyszczania podrażnionej skóry powiek
O specjalistycznych produktach aptecznych Demoxoft już pisałam, więc nie będę się powtarzać Generalnie przydają się one do specjalistycznej pielęgnacji okolic oczu a w szczególności powiek. Był czas, kiedy szczególnie cierpiałam na zaropiałe oczy po przebudzeniu, ale na chwilę obecną nie mam już z tym absolutnie żadnych problemów.

Stenders Royal Jelly - Regenerująca maska na noc
Bardzo lubiłam linię Royal Jelly od Stenders, a szczególnie właśnie tą maskę. Cudownie regenerowała i odżywiała skórę podczas snu. rano wyglądała na wypoczętą i cudownie zregenerowaną, nie tylko wyglądała, ale taka była!  Początkowo myślałam, że dla mojej cery będzie za ciężka, ale okazało się, że się myliłam i to bardzo. Zużyłam ją z przyjemnością, a właściwie ja jej nie zużywałam, ja jej używałam i żałowałam, że się skończyła. Była niezwykle wydajna i to z całym przekonaniem rekompensowało jej cenę (85 zł).

Vianek - Normalizujący peeling do twarzy
Bardzo go polubiłam, miał kremową konsystencję, a drobinkami złuszczającymi był korund. Ten peeling delikatnie, ale bardzo skutecznie złuszczał martwy naskórek i nie wysuszał skóry. Po zastosowaniu cera była lekko natłuszczona i zupełnie nie miałam uczucia ściągniętej skóry. Nie zauważyłam jednak jakichś szczególnych właściwości normalizujących skórę, ale zupełnie mi to nie przeszkadzało. Bardzo lubię markę Vianek i mam ochotę przetestować więcej kosmetyków, które ma w swojej ofercie!


Avon - Herve Leger Femme Intrigue EDP
Jest to jeden z moich ulubionych zapachów od Avon. Słodki, ale z pazurem, to taka słodycz doprawiona ostrym pieprzem. Dzięki niemu otrzymałam wiele komplementów, a mówili mi je zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Nie tylko zapach mnie urzekł, ale i piękny flakonik, chyba nawet go gdzieś zachomikowałam po zrobieniu denkowych zdjęć. Muszę przyznać, że jest to jeden z trwalszych zapachów marki Avon, po spryskaniu się nim rano, nawet wieczorem był dla mnie wyczuwalny.

Miss Sporty Insta Glow - Puder mozaikowy
Byłam z niego całkiem zadowolona i choć powinien zostawiać na twarzy delikatny glow u mnie raczej matowił, ale to akurat mi pasowało. Kolorystycznie dopasowywał się do podkładu i to również mi odpowiadało. Był jednak bardzo mało wydajny i skończył się w mgnieniu oka, ale jego cena jest całkiem niska, więc nie mam mu tego za złe.

Collistar Mascara Infinito - Tusz do rzęs EXTRA BLACK
Posiadałam jego miniaturową wersję, która bardzo mi się spodobała. Miał świetna szczoteczkę wykonana z elastomeru (nie wiem, co to znaczy, ale była idealna), która rewelacyjnie rozdzielała rzęsy, a jednocześnie je pogrubiała. Podobało  mi się  również to, że nie usztywniał rzęs, po pomalowaniu nadal były elastyczne. jego czerń również zasługuje na pochwałę, bo była idealnie, węglowo czarna. Dobrą wiadomością jest to, że pełnowymiarowe opakowanie nie kosztuje majątku (ok. 50-60 zł).

Semilac - Top do lakierów hybrydowych
Jak już doskonale wiecie, jestem zapaloną miłośniczką lakierów hybrydowych. Początek mojej przygody z hybrydami zaczął się właśnie od Semilac-ka. Tym razem denko dopadło kolejny TOP (nie wiedzieć czemu, topy kończą się najszybciej). Moim zdaniem było on bardzo dobry i nie mogę powiedzieć o nim złego słowa. Świetnie wykańczał manicure i non stop, aż do zdjęcia stylizacji pięknie się błyszczał, nie odpryskiwał, nie pękał. Absolutnie wszystko było OK.

Indigo Nail Therapy - Odżywka do paznokci
W przerwach od hybryd robię sobie przerwy na doprowadzenie płytki paznokci do ładu i porządku.  W tym celu używam odżywek do paznokci. Ostatnio postawiłam na Indigo Nail Therapy i to była bardzo dobra decyzja. Ta odzywka nie tylko spełniała swoją rolę, jako odżywka, ale również świetnie radziła sobie jako baza pod tradycyjne lakiery do paznokci.
Dzięki niej udawało mi się świetnie wzmocnić paznokcie w czasie kiedy odpoczywały od hybryd, by znów móc do nich wrócić. Jej koszt to ok 16 zł, więc niewiele, a w dodatku jest bardzo wydajna!

Evonails - High Gloss Cleaner Pro Line
Zużyłam również nabłyszczacz do lakierów hybrydowych. Używa się go zamiast cleanera, aby zmyć warstwę dyspersyjną na koniec robienia manicue. Jest to połączenie cleanera i olejków. Swoją drogą, całkiem przydatny produkt, choć nie niezastąpiony ;)


Płatki bezpyłowe - Zelletten
Ciężko mi w to uwierzyć, ale skończyły mi się płatki bezpyłowe, które kupiłam dobre dwa lata temu, na początku przygody z hybrydami. Swoją drogą, takie płatki to bardzo dobry interes, bo kosztowały mnie ok. 10 zł, a służyły mi dwa lata ;)

BEBEAUTY - Płatki kosmetyczne
Płatki kosmetyczne kupuję tylko w Biedronce i to nie tylko dlatego, że ma po nie najbliżej i kupuję je przy okazji codziennych zakupów, ale zwyczajnie mam do nich zaufanie bo nigdy mnie nie zawiodły. Zdecydowanie jednak wolę te MAXI, są znacznie wygodniejsze.

Zużyłam też kilka produktów saszetkowych, ale nie szczególnie chce mi się na ich temat rozpisywać, więc pozwólcie, że na tym zakończę moje wakacyjne denko.

Jak tam Wasze zużycia?


DENKO LIPCA I SIERPNIA 2017

Joanna
,

Cześć Dziewczyny :)

Hasłem przewodnim sierpniowego ShinyBox- jest "Dzikie Piękno". Ten box- intrygował nas długo przed tym, jak trafił do naszych domów i nic w tym dziwnego, bo jego zawartość miała być totalną niespodzianką, a w dodatku wartość kosmetyków w nim zawartych wyceniano na 400 zł.
Ostatecznie okazało się, że zawartość Beauty Jungle, to rzeczywiście dla każdego inna niespodzianka, bo znalazły się w nim, aż 3 kosmetyki niespodzianki.
W moi box-ie znalazłam 7 produktów pełnowymiarowych, 1 miniaturę i 9 próbki, a także tajemniczy VOUCHER!

Same zobaczcie!


Donegal - pędzel z serii Jungle do aplikacji cieni do powiek
15,39 zł/szt. Produkt niespodzianka
JUNGLE - seria pędzli do makijażu, które zachwycają wysoką jakością wykonania, niezwykle miękkim włosiem oraz fantazyjnym połączeniem kolorów tworzących piękny efekt ombre na trzonkach. Designerskie opakowania przywołują letnie, wakacyjne wspomnienia i nawiązują do naturalnych efektów jakie możemy uzyskać tworząc makijaże z użyciem tych znakomitych pędzli. Dobierając odpowiednie kosmetyki w łatwy sposób uzyskujemy rezultaty jak z salonu kosmetycznego - gładką, muśniętą słońcem skórę z idealnym, precyzyjnie wykonanym make-upem.
O pędzlach Donegal z serii Jungle niedawno Wam pisałam. W całej kolekcji jest 8 pędzli, ja do tej pory miałam 4, a dzięki ShinyBox do mojej kolekcji wpadł następny, którego nie miałam. Bardzo mnie to ucieszyło! Te pędzele wyglądają tak cudnie, że nie mogę się na nie napatrzeć, a w dodatku są również świetne w aplikacji kosmetyków.

Mam również dla Was pewną niespodziankę związaną z nimi, ale jej wypatrujcie na Facebook w ten weekend! ;)


AA Creamy Butters Tucuma - kremowa emulsja do mycia
10,99 zł/400ml - produkt pełnowymiarowy
Niezwykła moc masła Tucuma, ukryta w kremowej emulsji do mycia ciała jest idealna zarówno pod prysznic, jak i do kąpieli. Wyjątkowe właściwości egzotycznego masła Tucuma w połączeniu z kremową emulsją sprawią, że skóra po umyciu stanie się miękka i elastyczna. Drogocenne składniki roślinne: masło Tucuma – bogate w antyoksydanty, koi i regeneruje skórę, chroniąc ją przed działaniem szkodliwych czynników zewnętrznych. Olejek avocado oraz masło shea, pełne drogocennych składników pielęgnacyjnych (witaminy A+E), wzmacniają naturalną barierę ochronną skóry, poprawiają jej elastyczność i gładkość.
Kremowa emulsja do mycia od AA to kolejny pełnowymiarowy produkt, który znalazłam w box-ie! Z niej również jestem zadowolona, bo produktów do mycia ciała nigdy nie jest zbyt dużo. Jej zapach jest całkiem sympatyczny i dobrze mi się jej używa. Nie wysusza skóry, świetnie się pieni. Kąpiel z nią jest naprawdę bardzo przyjemna.


Cztery Pory Roku - balsam do ciała intensywna regeneracja
7,99zł/250ml - produkt pełnowymiarowy
Balsam do ciała przynosi natychmiastową ulgę szorstkiej i suchej skórze już po jednokrotnym zastosowaniu. Dzięki wysokiej koncentracji głównych składników przywraca odpowiedni poziom nawilżenia, przyspiesza proces regeneracji oraz zapewnia długotrwałą ochronę przed niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznych. Regularne stosowanie sprawia, że skóra staje się gładka, miękka i elastyczna. Przeznaczony dla skóry suchej
Balsamów do ciała mam dość sporo już w użyciu, więc ten pewnie komuś podaruję, albo poczeka na swoją kolej w kosmetycznych zapasach. Jedno mogę powiedzieć już teraz, bardzo podoba mi się jego opakowanie. Pewnie dlatego, że jest różowe ;)
W innych box-ach można było znaleźć zamiennie krem do rąk.


Kueshi - regenerująca emulsja do twarzy
76,00zł/50ml – w pudełku miniatura 30ml
Emulsja Regenerist jest wykorzystywana głównie do zapobiegania przedwczesnemu starzeniu się skóry. Jego mieszanka aktywnych składników regenerujących, takich jak ekstrakt ze śluzu ślimaka i olejek różany przeciwdziałają oznakom starzenia się skóry i drobnym zmarszczkom, ukrywając plamy, blizny, oparzenia i inne niedoskonałości skóry. Koryguje fotostarzenie skóry oraz uszkodzenia wynikające z promieniowania słonecznego poprzez samogenerację melaniny. Przyczynia się do eliminacji plam, również tych powstałych w przypadku trądziku, ospy wietrznej oraz ukrywa blizny spowodowane przez przebarwienia.
Markę Kueshi zdążyłam już poznać i polubić, więc z przyjemnością przetestuje tą emulsję. Nie jest to wersja pełnowymiarowa, ale ta miniatura jest całkiem spora, bo ma 30 ml, a w wersji pełnej jest 50 ml. 


Constance Carroll - pojedynczy cień do powiek Metallix
Produkt niespodzianka

Z cieniami do powiek jest jeden problem, ciężko dobrać kolorystykę, tak, aby wszystkim się spodobała. Mi akurat trafił się bardzo ładny, metaliczny fiolet, więc jest świetnie. Co do samego cienia również mam pozytywną opinię, chociaż mógłby się lepiej aplikować, ale nie jest źle. Trwałość i pigmentacja jest naprawdę spoko :)


Vis Plantis - serum do skóry głowy
200ml/10zł - produkt pełnowymiarowy (niespodzianka)
SERUM do skóry głowy z serii Betula Alba Care - Serum Vis Plantis Betula Alba Care do skóry głowy z naturalnym dziegciem brzozowym Problem: pielęgnacja skóry z łuszczycą skóry głowy owłosionej, łojotokowym zapaleniem skóry głowy, a także z łupieżem tłustym Rozwiązanie: działanie dziegciu brzozowego, znanego od wieków naturalnego składnika z drzewa brzozy, pomaga w postępowaniu uzupełniającym i kontrolowaniu wymienionych problemów.
Z  serum do skóry głowy bardzo się ucieszyłam, bo tak się składa, że mam problem z łupieżem tłustym i takie produkty zawsze są dla mnie bardzo cenne. Muszę bardzo uważać na to jakich kosmetyków używam do mycia i pielęgnacji włosów.
Zapach tego serum nie jest najładniejszy, ale to wynika właśnie z zastosowania w nim dziegcia, który jest jego najważniejszym składnikiem aktywnym. Mi ten zapach nie przeszkadza, bo dobrze go znam z innych kosmetyków z dziegciem. 


Delia - Farba do włosów Cameleo
9,50 zł - produkt pełnowymiarowy
Farba trwale koloryzująca. Przełomowa technologia High Conditioning Enhancer zapewnia intensywne wnikanie koloru we włosy i MAKSYMALNY efekt, a to wszystko za sprawą unikatowej kompozycji pigmentów, które zapewniają intensywny i wielowymiarowy kolor.
To bardzo kontrowersyjny produkt. Wiem, że wiele dziewczyn narzekało, że trafił im się kolor farby, który jest kompletnie inny niż ten którego używają. Jak akurat dostałam kolor zbliżony do mojego naturalnego kolorów włosów i przyznam się, że ostatnio zastanawiałam się, czy do niego nie wrócić. 
Nie wiem jednak, czy zdecyduję skorzystać się z tej farby. Trochę się boję, jak zareaguje na nią moja skóra głowy i włosy.


Dr Barbara voucher - trzy miesięczny dostęp do planu zdrowotno- medycznego, pakiet Gold o wartości 369,00 zł. 

Bardzo ciekawym produktem, który znalazł się w pudełku jest VOUCHER na dostęp do do planu zdrowotno- medycznego. Przyznam się, że jeszcze nie miałam czasu, aby się z nim zapoznać, ale dziś wieczorem się tym zajmę! Jestem ciekawa, czy warto wydawać na niego, aż tyle pieniędzy (369 zł!!!!), może lepiej byłoby zainwestować te pieniądze w dietetyka? 
Jeśli warto, to na pewno dam Wam o tym znać na blogu!


SHEFOOT DOMOWE SPA DLA STÓP: MASKA + PEELING
5,31 zł zł / 16 ml - produkt pełnowymiarowy
Peeling z naturalnymi składnikami peelingującymi zmiękcza i usuwa twardy naskórek, pozostawiając stopy gładkie i miękkie już po pierwszym zastosowaniu. Formuła dodatkowo wzbogacona o panthenol i glicerynę aby zapewnić skórze pielęgnację i odżywanie. Zawiera składniki aktywne takie jak: naturalne składniki ścieralne – pestki oliwek, łupiny orzecha włoskiego, łupiny orzechów macadamia, mocznik, panthenol (prowitamina B5), gliceryna. Zmiękcza skórę, ściera twardy naskórek, pielęgnuje.
Saszetka z peelingiem i maską do stóp zawsze się przyda. Ja raz w tygodniu funduję moim stopom takie zabiegi, więc saszetkę z pewnością wykorzystam. Markę SHEFOOT dobrze już znam i jestem zadowolona z jej produktów.

Próbki
  
W boxi-e znalazłam również dwie chusteczki samoopalające Efektima i próbkę kremu przeciwzmarszczkowego marki Mincer Pharma.


Oprócz kosmetyków w każdym z pudełek 'Beauty Jungle' znalazł się również magazyn SHINYMAG w którym znalazło się kilka ciekawych artykułów np. 'Jak robić świadome zakupy?' czy 'Dlaczego warto pić wodę kokosową?'.


Pudełka ShinyBox znajdziecie na Shinybox.pl

Jak podoba Wam się sierpniowe ShinyBox 'Beauty Jungle'?

ShinyBox - The Beauty Jungle - Sierpień 2017

Joanna
,
 

Cześć Dziewczyny :)

W sierpniu beGLOSSY promowane jest pod hasłem: 'Summer Smile'. Tym razem zawartość box-a ma pomóc nam w tym, aby nasze fryzury były nienaganne, a letni makijaż utrzyma się w idealnym stanie przez cały dzień, dodatkowo beGLOSSY nie zapomniało również o pielęgnacji. W pudełku znalazło się 6 kosmetyków, a w tym trzy produkty pełnowymiarowe. 

Zobaczcie, co znalazłam w środku :)

Maszynki do golenia GILLETTE VENUS - VENUS TREASURES
22,69 zł  (3 sztuki) - w box-ie produkt pełnowymiarowy
Gładkość ma nowy styl! Do wyboru wiele nowoczesnych stylowych zestawów, które pasują do Twojego wyjątkowego stylu. Trzy ostrza otoczone miękkimi poduszeczkami ochronnymi. Trzy stylowe, pachnące rączki. Zaokrąglona, ruchoma główka z łatwością docierania do trudno dostępnych miejsc. Specjalnie zaprojektowana rączka zapewnia większą kontrolę podczas golenia. Niebieski pasek stopniowo traci kolor, gdy jakość golenia przestaje być optymalna.
Przyznam szczerze, że to najładniejsze maszynki do golenia, jakie miałam! Są idealne na lato, nie dość że świetnie wyglądają to jeszcze pachną! Lubię takie bajery i bardzo się cieszę, że maszynki Venus znalazły się w box-ie <3


Biolaven - Krem do twarzy na dzień
25,79 zł  (50 ml) - w box-ie produkt pełnowymiarowy
Nawilżająco-ochronny krem do twarzy na dzień, przeznaczony do codziennej pielęgnacji cery wymagającej. Zawiera odżywczy olej z pestek winogron i witaminę E, które chronią przed wysuszeniem i działaniem szkodliwych czynników, przywracając skórze miękkość i elastyczność. Krem może być stosowany pod makijaż oraz na okolice przemęczonych oczu, doskonale się rozprowadza i wchłania. Naturalny olejek eteryczny z lawendy, symbol Prowansji, koi i odświeża skórę, pozostawiając ją gładką, nawilżoną i zrelaksowaną.
Mam już kilka kosmetyków marki Biolaven i jestem z nich bardzo zadowolona, dlatego też z pewnością wykorzystam ten krem do twarzy. Jednak póki co, ląduje on w pudełku z zapasami. Nie chcę go otwierać, bo na chwilę obecną użytkuję inny, który mi odpowiada :)


SCHWARZKOPF PROFESSIONAL OSIS+ Session Label Suchy Lakier Fix Strong Hold
70,00 zł  (300 ml) - w box-ie miniatura 100ml
Zrównoważony poziom kontroli przy jednoczesnej łatwości wyczesywania produktu z włosów. Idealny do stylizacji high-fashion.
- Aminoetylopropanol - Środek neutralizujący dla polimeru
- Film tworzący żywice - Pozwala indywidualnie dopasowywać poziom utrwalenia
- Mikro-kropelki - Zapewniają skuteczne rozprowadzenie super suchego lakieru
Ekscytujące Atrybuty:
Rozpylaj krótkimi seriami na suche włosy z odległości ok. 30 cm. Wykorzystaj technikę warstw dla niesamowicie skutecznego utrwalenia i podkreślenia kreatywnej stylizacji.
Prawdziwe Rzemiosło:
Super suche i elastyczne lakiery do włosów zapewniające doskonałe rozprowadzenie produktu. Super Dry Fix: Mocne utrwalenie stylizacji, które wymagają maksymalnej kontroli.
Bardzo rzadko używam lakierów do włosów, ale owszem... zdarza mi się. Cieszę się, że w box-ie znalazł się suchy, bo nie skleja on włosów, co jest dla mnie bardzo istotne. Z pewnością go wykorzystam!


SCHWARZKOPF PROFESSIONAL OSIS+ Session Label Pasta węglowa
68,00 zł  (65 ml)  - w box-ie miniatura 5ml
Nowa generacja perfekcyjnej nietłustej pasty! Ostre wykończenie, matowa tekstura dla destrukcyjnych stylizacji. Formuła z aktywnym węglem - modnym składnikiem wykorzystywanym w napojach oczyszczających i przemyśle kosmetycznym dla wzmocnienia właściwości wchłaniających i oczyszczających.
- Cera Alba (wosk pszczeli) - Wosk pochodzenia naturalnego dla szorstkiego i matowego wykończenia
- Krzemionka Sililowana - Odpowiedzialna za nadanie niezwykle wyraźnej szorstkości
Ekscytujące Atrybuty:
Rozprowadź niewielką ilość produktu w dłoniach i nałóż na suche włosy. Stylizuj jak zwykle.
Prawdziwe Rzemiosło:
Super skuteczna formuła z węglem dla matowego efektu. Do surowych stylizacji bez efektu tłustych włosów oraz średniego utrwalenia. Lekka pasta zapewnia natychmiastową teksturę.
Jeszcze nie wiem, jak używać tej pasty. Próbowałam, ale nie wyszło mi za dobrze ;) Co jak co, ale stylizacja włosów jest dla mnie czarną magią ;) Zabiorę ją do mojej fryzjerki i dopytam, co mogę z niej wyczarować ;)

MIYO OMG! MONO Cień do powiek nr 26
9,99 zł  (3 g) 
Miksuj i Fiksuj! Cienie do powiek z silikonowo - mineralną formułą zapewniającą długotrwałość makijażu i satynowość aplikacji. Idealnie komponują się ze sobą tworząc niepowtarzalne zestawy barw. Hipoalergiczne.
Cienie do powiek uwielbiam i zawsze jest mi ich mało. W dodatku najbardziej podobają mi się matowe i ten, który otrzymałam właśnie taki jest. Problem w tym, że trafił mi się bardzo jasny odcień szarości, który zupełnie mi się nie podoba i nie wiem, jak mogłabym go użyć, aby dobrze to wyglądało. Chyba to niemożliwe ;)
Szkoda, że nie trafiłam na jakiś odcień brązu!

Manna Kadar - Runway Ready Face Primer
151,00 zł  (20 ml) -  w box-ie miniatura 8ml
Po zastosowaniu Primera, Twój makijaż bez problemu przetrwa w idealnym stanie przez cały dzień! Wyrównuje koloryt skóry, wypełnia drobne zmarszczki, matuje. Sprawia, że skóra wydaje się być jedwabiście gładka. Możesz go nakładać na twarz, dekolt lub na całe ciało. Nie zawiera parabenów i nie jest testowany na zwierzętach.

Strasznie jestem ciekawa tego primera i wiem już, że niebawem go wykorzystam i przetestuję. Nie używam takich produktów na co dzień, ale niebawem wybieram się na wesele, więc z pewnością się przyda!


PANTENE - Repair & Protect, 3 Minutes Miracle Deep Conditioner Odżywka do włosów
15,99 zł/200ml
Odżywka 3 Minutes Miracle w zaledwie 3 minuty sprawia, że włosy stają się miękkie, odżywione i błyszczące - bez zbędnego obiążenia. Innowacyjna formuła wnika w głąb włosa, wzmacnia, redukując uszkodzenia mechaniczna i zniszczenia spowodowane stylizacją.
W ambasadorskich pudełkach beGLOSSY znalazły się również trzy minutowe odżywki do włosów PANTENE. Dla mnie to świetne, bo nie lubię długo trzymać na włosach masek. Mi trafiła się odżywka naprawcza, więc idealnie. Mam nadzieję, że się sprawdzi i naprawi moje włosy po lecie ;)


beGLOSSY nie zapomniało również o Was! Specjalnie dla Was przygotowało specjalny kod rabatowy do sklepu beGLOSSY. Tak, tak... teraz beGLOSSY to nie tylko kosmetyczne box-y, ale również sklep z najlepszymi lukusowymi kosmetykami!

JOANNAGR8

Wystarczy złożyć zamówienie za min. 30 zł wpisując ten kod na www.beglossy.pl/kosmetyki, aby otrzymać w prezencie matową szminkę w kredce Golden Rose.



Jak podoba Wam się sierpniowe beGLOSSY Summer Smile?


beGLOSSY - Summer Smile - Sierpień 2017

Joanna
,